23.03.1966 Wersja do druku

Witkacy w Narodowym

STANISŁAW IGNACY WITKIEWICZ, Witkacym się zwący i zwany, stałby się prawdziwym, dosłownym Wścieklicą, gdyby się dowiedział, że pisał sztuki polityczne. I me ma dziś powodów do tego, żeby przyjmować jego twórczość łącznie z jego własnym, subiektywnym komentarzem do tej twórczości, Więc chociaż odcinał się od doszukiwania się w jego teatrze jakichkolwiek tendencji społecznych czy politycznych, więcej: wszelkiej programowości - wiadomo, że jego idealny teatr Czystej Formy pozostał jedynie w jego dorobku teoretyka sztuki. Trudno nie dostrzec społecznego i politycznego widzenia świata w dwu sztukach Witkacego, które zaprezentował ostatnio Teatr Narodowy. Nie tylko widzenia. Nie tylko w języku, poetyce i kształcie przyszłego teatru awangardowego, nie i tylko w filozofii i malarstwie był Witkacy prekursorem, wyprzedzając o lat niekiedy kilkadziesiąt te procesy i zjawiska, które ujawniły się w kulturze europejskiej dopiero i kilka czy kilkanaśc

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Witkacy w Narodowym

Źródło:

Materiał nadesłany

Słowo Powszechne nr 70

Autor:

Stefan Polanica

Data:

23.03.1966