05.12.2011 Wersja do druku

Witkacy inteligentnie

"Witkacy - jedyne wyjście" w reż. Marcina Kuźmińskiego w Teatrze im. Słowackiego w Krakowie. Pisze Leszek Konarski w Przeglądzie.

Aktor i reżyser Marcin Kuźmiński wystawił mało znaną i do tego niedokończoną powieść Stanisława Ignacego Witkiewicza "Jedyne wyjście", opublikowaną dopiero w 1968 r., która nigdy wcześniej nie trafiła na deski teatru. Z bardzo trudnego, niescenicznego tekstu Kuźmiński zrobił spektakl urzekający mądrością oraz pięknym Witkiewiczowskim językiem i pokazał problemy, które doprowadziły pisarza do samobójstwa we wrześniu 1939 r. W tej ostatniej powieści, będącej testamentem autora, świat to jedno wielkie piekło niespełnionego filozofa, malarza, kochanka, męża, człowieka pokłóconego z przyjaciółmi, rozdartego wewnętrznie. Rozdwojenie egzystencjonalne Witkacego, zatracenie granic między filozofią i sztuką a prozą życia jest tu pokazane nawet mocniej niż w "Pożegnaniu jesieni" czy "Nienasyceniu". Nie byłoby sztuki o Witkacym bez tego, w czym szukał on uspokojenia duszy, a więc bez narkotyków, alkoholu i seksu. To też musiało się znale

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Witkacy - jedyne wyjście

Źródło:

Materiał nadesłany

Przegląd online

Autor:

Leszek Konarski

Data:

05.12.2011

Realizacje repertuarowe