Na scenariusz "Grzebania" dyplomowego spektaklu studentów krakowskiej PWST, składają się fragmenty dramatów, powieści, listów i elementy biografii Witkacego oraz echa kuriozalnych perypetii związanych z jego powtórnym pochówkiem na zakopiańskim cmentarzu. Z ryzykownego połączenia rozmaitych ingrediencji powstała przejrzysta i teatralnie efektowna całość.
Klamrą scalającą poszczególne obrazy jest wątek grabarzy wygrzebujących szczątki wielkich Polaków (Kochanowskiego, Słowackiego), które trafiają do skarbca narodowych pamiątek. Nad spektaklem unosi się chichot Witkacego, który po śmierci wyraźnie zakpił sobie z patriotycznej celebry, a w jego domniemanym grobie na Pęksowym Brzyzku pochowana została nieznana kobieta. Przedstawienie, w którym odnajdziemy m.in. fragmenty "Szewców", "Sonaty Belzebuba", "Nienasycenia" czy "Matki" jest odrębną, posiadającą własną dramaturgię całością. Jej bohaterem jest Witkacy - artysta, filozof i człowiek, którego dopadły własne przepowiednie. W ascetycznej, czarnej scenografii, którą zapełniają tylko niezbędne rekwizyty, oglądamy jego kolejne wcielenia. Staś-kochanek umyka na nartach przed ścigającą go kobietą, Stasiowi-artyście szatan podsuwa Kobietę-Natchnienie obiecując spełnienie w sztuce, a Staś-wizjoner snuje refleksje na temat nieuchronnej ewolucji