14.11.2006 Wersja do druku

Wirujące modlitwy

Występy derwiszy zachwyciły papieża Pawła VI, inspirowały reformatorów teatru. W listopadzie zobaczymy w Polsce zespół Mekder ze Stambułu - pisze Paweł Sztarbowski w Newsweeku Polska.

Muzyka i taniec to żywioły, dzięki którym możemy zbliżyć się do prawdy - głosi suficka mądrość. A wprowadzają ją w życie wirujący derwisze. Przez stulecia ich taniec był rodzajem modlitwy, dziś traktowany jest jak rozrywka dla turystów odwiedzających Bliski Wschód. Jest taką samą atrakcją, jak greckie sirtaki spopularyzowane dzięki "Grekowi Zorbie". Jednak zestawienie z tańcem wymyślonym na użytek filmu według powieści Nikosa Kazan tzakisa jest dla wirujących derwiszy o tyle krzywdzące, że prezentują 800-letnią tradycję i doświadczenie religijne. Ich taniec inspirował reformatorów współczesnego teatru - bez derwiszy nie byłoby spektakli Jerzego Grotowskiego i Petera Brooka w takim kształcie, w jakim je znamy. Derwisze wywodzą się z mistycznego odłamu ortodoksyjnego islamu, zwanego sufizmem. Założycielem ich zakonu był XIII-wieczny poeta i mistyk Dżalal al-Din Rumi, zwany Mevlaną, czyli Mistrzem. To on uznał, że drogą wiodącą czło

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Wirujące modlitwy

Źródło:

Materiał nadesłany

Newsweek Polska nr 45/12.11

Autor:

Paweł Sztarbowski

Data:

14.11.2006

Tematy w toku