01.01.1985 Wersja do druku

Wieszcz zza oceanu

Wizyta w Polsce The Australian Theatre z Sydney wywołała zrozumiałą sensację. Nawet najwięksi optymiści dawno już pogrzebali nadzieje na międzynarodową karierę naszych wieszczów - a tu Wesele... w Australii! W kuluarach Teatru Polskiego, na zaproszenie którego przyjechał Australian, snuto najróżniejsze domysły co do tej szalonej, zdawałoby się, decyzji zagranicznych artystów. - A to, mówili jedni, skutek wzrostu zainteresowań Polską w ostatnich latach. - Raczej wpływ nowej emigracji polskiej, aktywnej także w Australii - mówili drudzy. - E nie, to zwykła moda na egzotykę, która zawsze pojawia się w kulturze kraju jako tako rozwiniętego - twierdzili jeszcze inni. W programie Wesela twórcy spektaklu wypowiedzieli się zaskakująco i znacząco jednocześnie: "Jesteśmy cywilizacją młodą, wciąż na dorobku. Także nasza kultura dopiero rozwija skrzydła. Interesuje nas futurologia. Pomni doświadczeń Europy chcemy uniknąć jej losu. Możemy tego doko

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Wieszcz zza oceanu

Źródło:

Materiał nadesłany

Dialog nr 1

Autor:

Tadeusz Nyczek

Data:

01.01.1985

Realizacje repertuarowe