EN
12.10.2004 Wersja do druku

Wierszalin zostanie w Supraślu?

Włodarze Supraśla zdecydują, czy przedłużyć Teatrowi Wierszalin dzierżawę budynku przy ul. Kościelnej 4. Część radnych jest przeciwnych obecności Wierszalina w Supraślu - twierdzą, że przedstawienia teatru są kontrowersyjne moralnie, obrażają uczucia religijne - pisze Jerzy Szerszunowicz w Kurierze Porannym.

Byłem już porównywany do dybuka (dusza zmarłego grzesznika, mieszkająca w ciele żyjącej osoby - przyp. red.), szatana, oskarżano mnie o to, że wodzę na pokuszenie niewinną młodzież Supraśla - wylicza śmiejąc się Piotr Tomaszuk, szef Wierszalina. - Wszystko to można było wyczytać w lokalnym wydawnictwie "Nazukos", z którym - mam takie wrażenie - blisko związani są radni przeciwstawiający się przedłużeniu dzierżawy. Gdyby "Nazukos" i oskarżenia pod moim adresem dały się traktować poważnie, pewnie dochodziłbym swoich praw, zażądał przeprosin. A tak pośmiałem się i tyle. Tomaszuk ma nadzieję, że radni Supraśla pozwolą teatrowi dzierżawić budynek przy ul. Kościelnej przez następnych 10 lat - na taki okres ma być przedłużona umowa. Komisja Kultury przy Radzie Miejskiej Supraśla poparła już propozycję. - Jestem wdzięczny wszystkim osobom, dzięki którym Wierszalin mógł osiedlić się i przez ostatnie 10 lat pracować w Supraślu

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Oby z teatru nie wyszła kiszka

Źródło:

Materiał nadesłany

Kurier Poranny nr 240/12.10

Autor:

Jerzy Szerszunowicz

Data:

12.10.2004

Wątki tematyczne