18.05.2017 Wersja do druku

Wielu współczesnych twórców porzuca teatr na rzecz tańca

- Tancerze i choreografowie są jak sejsmograf - mówi JADWIGA MAJEWSKA, kuratorka trwającego do niedzieli w Krakowie Międzynarodowego Festiwalu Tańca Współczesnego "Kroki".

Można tańczyć o polityce? - Można o wszystkim. Pewnie tak, ale tańczenie o baśniach, miłości i mitologii wydaje się jakieś takie łatwiejsze. - Albo bardziej naturalne, bo balet przyzwyczaił nas do takiej tematyki. Tymczasem współcześni tancerze i choreografowie są jak sejsmograf, przyglądają się temu, co dzieje się na poziomie jednostek i społeczeństw, a potem to, co wchłonęli, przetwarzają na sztukę. I tak niektórzy Izraelczycy tańczą o konflikcie z Palestyną, Ukraińcy o Majdanie, Syryjczycy o lęku i wygnaniu. A Polacy? - Polacy zgrabnie unikają społeczno-politycznych tematów. Chociaż z drugiej strony nieuczciwością byłoby powiedzieć, że to zasada. Na festiwalu gościmy Leszka Bzdyla i jego "Strategie" - monodram o tym, co robić, by przetrwać niespokojne czasy. I mamy też Aurorę Lubos z jej spektaklem "Witajcie/Welcome", ważnym, wręcz paradokumentalnym, głosem w sprawie uchodźców. I tak jak wielu, uważa, że po

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Wielu współczesnych twórców porzuca teatr na rzecz tańca

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Polski online

Autor:

Rozmawiała Aleksandra Suława

Data:

18.05.2017