11.06.2021, 09:36 Wersja do druku

Wielka Brytania. Mistrz musicalu nie boi się więzienia

Brytyjskie sceny szykują się do otwarcia bez ograniczeń, ale rośnie jednak fala obaw. Mimo to Andrew Lloyd Webber zapowiada premierę.

Zgodnie z przyjętym przez rząd planem znoszenia obostrzeń związanych z epidemią Covid-19 angielskie teatry będą mogły się otworzyć bez żadnych ograniczeń już od 21 czerwca.

Brytyjczycy traktują to symbolicznie jako pożegnanie z pandemią w kulturze, ponieważ w przeciwieństwie – na przykład do Polski – rząd nie luzował reżimu sanitarnego i teatry były przez ponad rok nieczynne. Uderzyło to mocno w branżę, przede wszystkim musicalową, która biła rekordy popularności i wpływów finansowych, przyciągając widzów z całego świata na West End.

Tymczasem, jak informuje Reuters, ogromny niepokój w kołach epidemiologów oraz rządowych wzbudza wzrost liczby zakażeń wariantem Delta. Pojawiły się pogłoski, że premier Boris Johnson opóźni luzowanie reżimu sanitarnego.

Napięcia nie wytrzymał gigant światowego musicalu Andrew Lloyd Webber. W wywiadzie dla „The Daily Telegraph" stwierdził: „Jeszcze w czerwcu moje teatry wznowią pracę bez ograniczeń na widowni, nawet gdyby nie złagodzono obostrzeń, a za ich złamanie miałbym zostać aresztowany". Brytyjski kompozytor i producent musicali dodał też: „Otworzymy się, choćby się waliło i paliło".

Webber występuje jako właściciel konsorcjum złożonego z sześciu teatrów i kompozytor. Na 25 czerwca w The Other Palace zaplanował start musicalu „Cindirella" („Kopciuszek"), pierwszej nowej produkcji od pięciu lat. Oficjalna premiera ma się odbyć 14 lipca. Kompozytor jest zdeterminowany i nie ukrywa ogromnych problemów finansowych wynikających z pandemicznej przerwy.
Zapowiada, że być może będzie musiał sprzedać swoje teatry, a już teraz, by je ratować, wziął pożyczkę pod zastaw własnego domu. Minister budownictwa i społeczności lokalnych Robert Jenrick powiedział jednak w telewizji Sky News, że wszyscy muszą przestrzegać zasad.

Mimo to Webber spieszy się z otwarciem kas. Koncertową, a więc tańszą, wersję „Les Misérables" pokazuje już od maja. Ale „The Phantom of the Opera" będzie można zobaczyć dopiero dwa miesiące później.

Liverpool Royal Court czeka z podniesieniem kurtyny do lipca. Dopiero wtedy widzowie będą mogli zobaczyć szlagier „The Lion King". „The Tina Turner Musical" powróci także w ostatnich dniach lipca. „Mamma Mia!" będzie grana jeszcze później, bo od sierpnia.

The National Theatre zostanie ponownie otwarty w czerwcu nową produkcją „Pod mlecznym lasem" Dylana Thomasa. W literaturze anglojęzycznej klasyczny tekst Thomasa jest uważany za jeden z najbardziej kultowych w ostatnim stuleciu.

Najwcześniej, bo 19 maja, otworzył się szekspirowski Globe, ale jego dziedziniec mieści się na otwartym powietrzu. Michelle Terry, dyrektor artystyczna, powiedziała: – To historyczny moment i nie można go lekceważyć, ale przed nami długa droga, leczymy się z pandemii, a teatr może nam w tym pomóc: po to jest.

Globe rozpoczął sezon „Snem nocy letniej", który wcześniej można było oglądać w 2019 roku. Od końca lipca do 30 października będzie grany „Wieczór trzech króli". Z kolei „Romeo i Julia" będzie na afiszu od 26 czerwca do 17 października.

Powoli wznawia działalność Royal Opera House. Od połowy czerwca ma serwować na zmianę próby dla przyjaciół instytucji, spektakle online i na żywo, m.in. „Cyganerię" Pucciniego.

Gorsza sytuacja jest w Ameryce. Otwarcie nowojorskiego Broadwayu zapowiedziano na wrzesień, ale bilety mają trafić do sprzedaży niebawem. Za to od 26 czerwca z koncertami dla tysiąca fanów co wieczór powróci w dzielnicy teatrów Bruce Springsteen.

Tytuł oryginalny

Mistrz musicalu nie boi się więzienia

Źródło:

Rzeczpospolita online

Link do źródła

Autor:

Jacek Cieślak

Data:

11.06.2021

Wątki tematyczne