EN
24.10.2017 Wersja do druku

Wielkość Teatru TV

Pierwszym moim odczuciem po obejrzeniu "Spiskowców" według Josepha Conrada był bezbrzeżny smutek. Podziw dla spektaklu Jana Englerta i duma z Teatru Telewizji - to przyszło później. Napiszę to, co po "Listach z Rosji" markiza de Custinea i Wawrzyńca Kostrzewskiego - nasza kultura wzbogaciła się o kolejne dzieło wybitne - pisze Piotr Zaremba w tygodniku Sieci Prawdy.

Państwo mogą je obejrzeć w ten poniedziałek [23.X.2017]. To sukces tak wielu ludzi. Michał Komar i Zygmunt Hübner prawie 40 lat temu napisali adaptację powieści Conrada "W oczach Zachodu" z 1910 r. - dla Teatru Powszechnego w Warszawie. Miałem przyjemność ją oglądać, podobnie jak telewizyjną wersję Hübnera, którą notabene TVP zaraz przypomni. Wersja Englerta wzięła się z roku Conrada, lecz i z wiary obecnego kierownictwa Teatru Telewizji, że warto się mierzyć z repertuarem najambitniejszym. 74-letni Jan Englert, który tym przedstawieniem osiągnął absolutne wyżyny, po projekcji dla recenzentów odmawiał objaśniania, o czym spektakl opowiada. Bo jest o tylu rzeczach naraz. Historia o rewolucjonistach na emigracji w Szwajcarii i carskich represjach w Rosji staje się gorzką przypowieścią o starciu dwóch rodzajów przemocy. Tej, starej, związanej z despotyczną władzą, ufundowanej na wierze i porządku. I tej nowej, rewolucyjnej, prowadzącej do nih

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Wielkość Teatru TV

Źródło:

Materiał nadesłany

Sieci Prawdy nr 43/23/29-10-17

Autor:

Piotr Zaremba

Data:

24.10.2017

Realizacje repertuarowe