01.12.2004 Wersja do druku

Wielki powrót

Coraz więcej w Polsce reżyserów, którzy pilnują swoich spektakli. Chodzą na nie, nieustannie zmieniają i udoskonalają. Takim reżyserem jest Krzysztof {#os#8022}Warlikowski{/#}. Często posuwa się do radykalnych zmian tekstu, wyrzuca i dodaje sceny, dążąc zawsze do najwyższej kondensacji napięć i klarowności interpretacji. "Bachantki" {#au#203}Eurypidesa{/#} miały premierę w lutym 2001 roku w warszawskim Teatrze Rozmaitości. Dla Warlikowskiego stanowiły kolejny krok w docieraniu do irracjonalnego jądra ciemności. Tragedia Eurypidesa to jeden z najbardziej mrocznych tekstów, jakie funkcjonują w kulturze europejskiej. Okazała się wyjątkowo pomocna w osobistej wędrówce reżysera, badającego wytrwale naturę zła oraz zdeterminowanie naszego postępowania przez płeć i seksualność. Była to także pierwsza poważna rola teatralna Andrzeja {#os#6554}Chyry{/#}, który zagrał Dionizosa. "Bachantki" po długiej przerwie do- czekały się wznowienia w paźdz

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Foyer nr 6

Autor:

Piotr Gruszczyński

Data:

01.12.2004

Realizacje repertuarowe