30.08.2004 Wersja do druku

Wieczór bez niespodzianek

"Z tekstów surrealistów, dadaistów i Witkacego artyści z Ad Spectatores złożyli Da-dadu-du-wie-czór-nie-spodzianek. Zamiast pełnego absurdalnego humoru widowiska, powstał letni spektakl, mało zabawny. Od dawna Spectatoresi proponują przedstawienia oparte na absurdalnym humorze, pełne pure nonsensu opowieści z oryginalnymi bohaterami i zaskakującymi puentami. I tym razem miało być podobnie, ale się nie udało. Nowe przestawienie to zestaw historyjek, oryginalnych i zaskakujących, jak Dialogi o zwierzętach. Typowe familijne posiedzenie przed telewizorem zmienia się w walkę na śmierć i życie: i na ekranie, i przed nim. Podobna w nastroju jest historia paranoicznego wyplatacza krzeseł, który dostaje zlecenie od papieża. Nie dość, że żona go zdradza, to mieszkanie zawalają setki krzeseł. Była też opowieść o szlachcicu, co chce się pozbyć syna. Zabójstwa ma dokonać muszkieter, ale tak pokochał dziecko, zaadoptował je i zmienił mu płeć. Ciąg

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Wieczór bez niespodzianek

Źródło:

Materiał nadesłany

Słowo Polskie Gazeta Wrocławska nr 203

Autor:

Tomasz Wysocki

Data:

30.08.2004

Realizacje repertuarowe