"Milczenie" w reż. Katarzyny Deszcz w Teatrze im. Żeromskiego w Kielcach. Pisze Monika Rosmanowska w Gazecie Wyborczej - Kielce.
"Milczenie" w reżyserii Katarzyny Deszcz od pierwszej chwili chwyta za gardło. Krzyczy i wymierza kolejne ciosy tak, by ani przez chwilę "ofiara" nie poczuła się zbyt wygodnie. Bo i o tej sztuce nie można milczeć! Sezon w Teatrze im. Stefana Żeromskiego rozpoczyna od mocnego uderzenia. Przygotowywany w pośpiechu i poza planem spektakl (wypełnia lukę po "Śnie nocy letniej", którego premiera z powodu choroby reżysera została przesunięta) na pewno będzie jednym z ważniejszych punktów repertuaru. Ze względu na temat, który porusza, ale przede wszystkim sposób, w jaki to robi. Bo "Milczenie" to przede wszystkim popis aktorskiej gry. Kobiety: Marzena Ciuła-Szczerska (szczególne ukłony opowieść o doświadczeniach maltretowanej Suzan), Teresa Bielińska (zastraszona i uzależniona od męża psychopaty Mary) i Zuzanna Wierzbińska (depresyjna, ale zmuszająca się do uśmiechu Janet, bo on tego chce) są niezwykle sugestywne. Po mistrzowsku budują napięcie i op