Logo
1.04.2010 Wersja do druku

Werther zanurzony w konwencji

"Werther" w reż. Ignacio Garcii w Teatrze Wielkim w Poznaniu. Pisze Martyna Pietras w Gazecie Wyborczej - Poznań.

Podobno podczas jednej z prób orkiestrowych do wiedeńskiego wykonania "Werthera" Jules Massenet miał wymamrotać pod nosem: "Czy to możliwe? Ta muzyka jest piękna! To ja ją napisałem?". Choć najpopularniejszą operą Masseneta jest "Manon", to właśnie "Werther" postrzegany jest jako jedna z jego najlepszych oper pod względem muzycznym. Utwór powstawał z myślą o wystawieniu w paryskiej Opéra Comique. Jej publicznością od połowy XIX wieku nie była już arystokracja, ale klasa średnia. Opera musiała być przede wszystkim wzruszająca i interesująca dla szukającego rozrywki mieszczaństwa. I takie też jest libretto, oparte na "Cierpieniach młodego Werthera" Goethego. Opera zmienia profil głównego bohatera - Werther popełnia samobójstwo w obliczu niespełnionej miłości, jest niestabilny emocjonalnie, gwałtowny, trochę histeryczny. Natomiast rozdarta wewnętrznie Charlotte, musi wybrać pomiędzy miłosnym pożądaniem a lojalnością wobec męża, Alberta

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Werther zanurzony w konwencji

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza Poznań online

Autor:

Martyna Pietras

Data:

01.04.2010

Realizacje repertuarowe