"Werther" w reż. Ignacio Garcii w Teatrze Wielkim w Poznaniu. Pisze Andrzej Chylewski w Polsce Głosie Wielkopolskim.
Wystawienie "Werthera" Julesa Masseneta przez Teatr Wielki w Poznaniu - premiera 27 marca 2010 roku - stało się okazją do zwrócenia uwagi na szereg problemów istniejących - powracających i schodzących na plan dalszy - od lat w świecie sztuki. Nawet jeśli będzie to tylko świat naszego miasta. Kluczowym jawi się pytanie - czy werteryzm może być interesującym zjawiskiem dla współczesnego człowieka? Czy może być atrakcyjnym poprzez sztukę? Czy opera francuskiego twórcy żyjącego i działającego w latach 1842-1912 może w pełni ukazać werteryzm zrodzony na gruncie niemieckim poprzez dzieło Johanna Wolf-ganga Goethego, żyjącego w latach 1749-1832, zatytułowane "Cierpienia młodego Werthera"? Czy język epistolarnej powieści Goethego jest możliwy do przełożenia na późniejszy o ponad sto lat język muzyki? Czy więc Werther Masseneta to jeszcze Werther Goethego, czy może rację miał Claude Debussy odsądzający twórcę "Manona" od czci i wiary, nazywaj