Oryginalność "Wesołej wdówki" polega przede wszystkim na jawnym erotyzmie fabuły i śmiałości, z jak;} zmysłowość akcji została zinterpretowana muzycznie. I tak jest od samego początku, aż po ostatni kuplet "Usta milczą, dusza śpiewa". "Wesoła wdówka" to samograj. Na całym świecie publiczność wali na nią drzwiami i oknami. Trzeba tylko spełnić kilka warunków. Po pierwsze, zgromadzić zespól wykonawców na wysokim poziomie. Po drugie, znaleźć przynajmniej dwie gwiazdy pierwszej wielkości. Po trzecie wreszcie, olśnić widzów "wystawą". W Romie spełniono w zasadzie wszystkie te warunki. Orkiestra wypadła nadspodziewanie dobrze Warto przy tym pamiętać, że w "Wesołej wdówce" muzyka jest wyjątkowo trudna dla najsprawniejszych nawet wykonawców. Także chór i balet wywiązują się ze swego zadania bez zarzutu. Prawdziwą gwiazdą spektaklu jest Grażyna Brodzińska. Każde jej pojawienie na scenie wywołuje poruszenie na widowni. Znakomity jest part
Źródło:
Materiał nadesłany
Express Wieczorny, nr 84