W początkach grudnia ubiegłego roku na małej scenie Teatru Narodowego w Warszawie, odbyła się podwójna premiera: adaptacji powieści Anatolija Rybakowa "Dzieci Arbatu" i rozpoczęcie sprzedaży polskiego wydania tej książki ("Iskry", za bagatelne 1.500 zł). Powieść - jak wiadomo - przeleżała w ZSRR ponad 20 lat w rękopisie i dopiero proces destalinizacji zainspirowany przez Gorbaczowa umożliwił jej publikację. Z punktu rzecz okazała się bestsellerem, dokonano jej wielu przekładów, trafiła także do nas. Dłuższe lub krótsze fragmenty utworu były publikowane wcześniej w różnych pismach. Na przykład tygodnik "Stolica" zajął się wydłubywaniem "rodzynków": drukując co pikantniejsze polityczne kawałki dotyczące samego Stalina. A było ich sporo, jakkolwiek to co można by nazwać "kuchnią stalinizmu" nie stanowiło istoty powieść, lecz jej jakby zaplecze. W sumie więc stolicowe praktyki myliły czytelników, jakkolwiek przyczyniły się zapewne do zm
Tytuł oryginalny
Wąsy tygrysa
Źródło:
Materiał nadesłany
Widnokręgi nr 3