27.05.1981 Wersja do druku

Wąska ścieżka w... maliny!

Wczoraj chciało mi się malinek, a dziś czuję się wpuszczony w owe owoce, czyli maliny! Obejrzałem "Oborę" przygotowaną na małą Scenę Teatru Narodowego przez Helmuta Kajzara - autora i reżysera. Urodzony w sierpniu pod znakiem Lwa Kajzar ogłosił niedawno Manifest Teatru Meta-codziennego. Prymitywnie rzecz ujmując realizacja idei tegoż Manifestu polega na luźnym montowaniu różnych scenek w całość, którą spinać ma codzienność, zwykłość, szczerość, otwartość - szkoda, że nie zawartość i jakaś wspólna myśl. Czym autor "Gwiazdy" uderza w wyższy diapazon, tym robi się nudniej i bardziej sennie na widowni. A tymczasem okazuje się, że potrafi pisać całkiem zręczne dialogi, dowcipne, choć posługujące się dość obiegowymi schematami w konstrukcji. Gdybym się zawziął i skrobał tę impresję palcami u nóg, myślał plecami, mógłbym dorobić do tego co ostatnio Kajzar serwuje w podwójnej roli autora i reżysera, całkiem wdzi

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Wąska ścieżka w... maliny!

Źródło:

Materiał nadesłany

"Gazeta Robotnicza" nr 103

Autor:

Krzysztof Kucharski

Data:

27.05.1981

Realizacje repertuarowe