17.06.1987 Wersja do druku

Wasawadatty sen nie spełniony

Miała to być pierwsza w historii polskiego teatru wi­zyta zespołu dramatycznego w Indiach. - Kiedy dyrektor teatru w Triwandrum, pan K. N. Panikkar do­wiedział się, że zamierzamy wysta­wić "Ujrzaną we śnie Wasawadattę" Bhasy - mówi Grzegorz Mrów­czyński, dyrektor Teatru Polskiego w Poznaniu - obiecał zaprosić nas do Triwandrum, stolicy stanu Kerala, na festiwal sztuk tego znanego dramatopisarza. Słowa dotrzymał i zaproszenie nadesłał, ale do wyjazdu nie doszło. Nie było nas na to stać. A szkoda, nadarzała się okazja do konfrontacji teatru polskiego z in­dyjskim, do bliższego poznania skom­plikowanego języka gestów i symbo­liki znaczeniowej starohinduskiego teatru. I tak Wasawadatta pozostała w Poznaniu. Ten starohinduski dramat poetycki z III w. prze­tłumaczony z sanskrytu przez M. K. Byrskiego, uchodzi za najlepsza sztu­kę Bhasy, a zarazem ponoć, jedyną, która poddana wraz z innymi dra­matami "sądom bożym" i rzucona w ogień, ocalała z

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Wasawadatty sen nie spełniony

Źródło:

Materiał nadesłany

Kurier Polski nr 117

Autor:

Henryk Borzucki

Data:

17.06.1987

Realizacje repertuarowe