22.03.2013 Wersja do druku

Warto marzyć, bez marzeń bo bez nich nie warto żyć

- Zachęcam młodzież, żeby się nie poddawała, bo naprawdę najlepsze sceny na świecie stoją przed nimi otworem, trzeba tylko chcieć - mówi WIESŁAW DUDEK, solista Staatsballett Berlin przed występem w Operze Wrocławskiej.

Opera Wrocławska zaprasza na na galę baletową. W niedzielę 24 marca o godz. 19 wystąpią tancerze Opery Wrocławskiej oraz soliści Staatsballett Berlin. Małgorzata Matuszewska: Pana niedzielny występ nie będzie pierwszym w Operze Wrocławskiej. Jak Pan wspomina pracę we Wrocławiu? Wiesław Dudek: Jeśli dobrze pamiętam, pani Maria Kijak - kierowniczka baletu - zaprosiła mnie do współpracy, było to na przełomie 2000 i 2001 roku. Tańczyłem partię Zygfryda w "Jeziorze łabędzim". Pobyt we Wrocławiu wspominam bardzo miło, byłem już tancerzem baletu w Stuttgarcie (Stuttgbart Ballet) i był to mój pierwszy występ w Polsce od wyjazdu z kraju. Opera Wrocławska była remontowana, nawet nie widziałem, jak wygląda widownia. W zeszłym roku tańczyłem w gali baletowej "Malakhov and friends" i już mogłem podziwiać wspaniałą widownię, zrobiła na mnie niesamowite wrażenie. Ma Pan niezwykle bogaty repertuar, która kreacja jest Panu najbliższa? Wi

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Wiesław Dudek, solista Staatsballett Berlin: warto marzyć, bez marzeń bo bez nich nie warto żyć

Źródło:

Materiał nadesłany

Polska Gazeta Wrocławska online

Autor:

Małgorzata Matuszewska

Data:

22.03.2013

Tematy w toku