05.04.2008 Wersja do druku

Warszawskie Spotkania Teatralne. Dzień siódmy

Klata próbuje pokazać, jak trzech palantów rządzi całą Europą, a rządzone przez nich narody nie mają na to żadnego wpływu. Cynizm przywódców jest posunięty do tego stopnia, że nie muszą się z nim ukrywać nawet przed sobą nawzajem, mogą grać w otwarte karty - bo i tak między "górą", a "dołem" nie ma już żadnych punktów stycznych - o "Transferze!" w reż. Jana Klaty we Wrocławskim Teatrze Współczesnym prezentowanym podczas Warszawskich Spotkań Teatralnych pisze Jan Czapliński z Nowej Siły Krytycznej.

Have you forgotten Rudolf Hess? Wysoko ponad sceną, na koncertowej platformie odbywa się jałtańska konferencja - karykaturalni i przerysowani Roosevelt (Zdzisław Kuźniar), Churchill (Wiesław Cichy), Stalin (Przemysław Bluszcz) przesunięciem zapałek decydują o zmianie granic Polski. Stalin pyka fajkę, Churchill wygłasza złote myśli, a Roosevelt siedzi na wózku inwalidzkim i przysypia. Dwóch ostatnich i tak nie ma nic do gadania, bo rządzi tu gospodarz konferencji, umilający swoim rozmówcom czas dowcipem o polowaniu na niedźwiedzia, na które wybrała się cała jałtańska trójka. 'Skóra dla mnie, mięso dla was do podziału' - mówi Churchill. 'Nie, skóra dla mnie, mięso dla was do podziału' - mówi Roosevelt. 'Niedźwiedź jest mój, ja go upolowałem' - mówi Stalin. Maluje się przed nami stereotyp - zniewieściały Zachód zapatrzony w silną, męską i zdecydowaną słowiańskość Wschodu. Przy okazji zapadające na szczycie polityczne ustalenia, które

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Nowa Siła Krytyczna

Autor:

Jan Czapliński

Data:

05.04.2008

Tematy w toku

Realizacje repertuarowe
Festiwale