16.09.2016 Wersja do druku

Warszawska Jesień. Jak śpiewać nowe opery?

- Na widza czeka ciągająca akcja, melodyjne duety w pierwszym akcie i czysty teatr w drugim - obiecuje Anna Radziejewska, mezzosopranistka, która na Warszawskiej Jesieni wystąpi w operze "Luci mie traditrici".

Anna S. Dębowska: Salvatore Sciarrino skomponował dla pani cztery utwory i pewnie na tym nie poprzestanie. Jak to jest być muzą wielkiego kompozytora? Anna Radziejewska: Od 12 lat przynajmniej raz w roku śpiewam jego muzykę. Propozycji nie brakuje, bo należę do grona wykonawców, których Salvatore akceptuje i dla nich komponuje, a grają go w całej Europie. Z kolei jego muzyka instrumentalna budzi zainteresowanie w Azji. Czasem spotykamy ludzi, którzy widzą w nas możliwości, jakich się po sobie nie spodziewamy. Marzyłam o takim spotkaniu z kimś, kto dostrzeże we mnie coś, o czym ja sama nie mam pojęcia. Kiedy otrzymałam od Sciarrina dedykowaną mi partyturę "Cantiere del poema", przez chwilę nie mogłam uwierzyć w to, co widzę, bo wydawało mi się, że nie będę w stanie tego wykonać. Dwa razy pojawia się tam gigantyczne glissando przez dwie oktawy, ciągnące się przez kilkanaście taktów w dynamice pianissimo possibile, czyli bardzo cicho. "Za du

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Warszawska Jesień. Jak śpiewać nowe opery?

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza online - Kultura

Autor:

Anna S. Dębowska

Data:

16.09.2016