Logo
Aktualności

Warszawa. Zmarła sopranistka operowa Barbara Nieman

28.10.2026, 08:22 Wersja do druku

Zmarła Barbara Nieman, wybitna śpiewaczka operowa, wieloletnia solistka Teatru Wielkiego - Opery Narodowej – podała we wtorek narodowa scena. 

fot. mat. Teatru Wielkiego-Opery Narodowej

Barbara Nieman pochodziła z Wileńszczyzny. Dzieciństwo i wczesną młodość spędziła w Olsztynie i tam, w średniej szkole muzycznej, kształciła głos pod kierunkiem Marii Stankowej. Studia wokalne ukończyła w warszawskiej Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej w klasie Ady Sari (1959). Otrzymała też wówczas wyróżnienie na Międzynarodowym Konkursie Śpiewaczym w Wiedniu; na Konkursie Wokalnym w Tuluzie uzyskała  srebrny medal (1964). Jako stypendystka Ministerstwa Kultury i Sztuki uczestniczyła w kursie mistrzowskim dla śpiewaków organizowanym przez La Scalę w Mediolanie.

W 1959 roku przyjęto ją do zespołu solistów Opery Warszawskiej i związana z tą sceną pozostała do końca kariery  (1990). Jeszcze w tymczasowej siedzibie Opery w gmachu „Romy” debiutowała jako Zofia w Halce Moniuszki i partię tę wykonywała ponad dwadzieścia lat. Otrzymywała od razu ważne role, jak Ksenia w „Borysie Godunowie” Musorgskiego i Panna Ewa w „Hrabinie” Moniuszki (1960).

Teatr Wielki przypomina w biogramie artystki, że dysponowała ona niebywale pięknym sopranem lirycznym, typu lirico spinto, lecz posiadała też sprawność koloratury, toteż obok Panny Ewy odtwarzała Gildę w „Rigoletto” Verdiego (od 1961) i Hannę w „Strasznym dworze” Moniuszki (od 1964). „Znajdujemy ją także w obsadach Carmen Bizeta (od 1961) i Aidy Verdiego (od 1962) w drobniejszych partiach Frasquity i Kapłanki. Lecz już za dyrekcji Bohdana Wodiczki była rzeczywiście posągową boginią Dianą w Ifigenii na Taurydzie Glucka (1962), poruszającą swym śpiewem Antonią w Opowieściach Hoffmanna Offenbacha (od 1963) i zrozpaczoną Doną Anną w Don Juanie Mozarta (od 1963). Wzięła udział w uroczystościach otwarcia odbudowanego Teatru Wielkiego śpiewając Zofię w Halce (21 XI 1965)” – podaje teatr.   

„Śliczna, pełna scenicznego wdzięku, lecz zdolna też do dramatycznego wyrazu, już na nowej, wielkiej scenie stworzyła niezapomniane, nierzadko premierowe, a potem wielekroć ponawiane role Małgorzaty w Fauście Gounoda (1966), Mimi w Cyganerii Pucciniego i Tatiany w Eugeniuszu Onieginie Czajkowskiego (1967) oraz Hrabiny w Weselu Figara Mozarta (1970) i Poppei w Koronacji Poppei Monteverdiego (1971). Jednak kulminacją tych lat stała się jej Desdemona w Otellu Verdiego (1969). Wykreowana  tam przez nią postać i sposób śpiewu unosiły (wraz z innymi solistami) to znakomite przedstawienie na wyżyny teatru operowego. Cechowała ją wokalna wszechstronność, toteż przychodziło jej na warszawskiej scenie obdarzać swym głosem osoby rozmaite” – napisano w biogramie artystki na stronach Teatru Wielkiego - Opery Narodowej. 

Była żoną znanego dyrygenta Stefana Rachonia i z jego orkiestrą radiową wykonywała często muzykę lżejszą i operetkową, co przysparzało jej popularności wśród melomanów. „Toteż z ujmującym czarem wcielała się w postać Rozalindy w Zemście nietoperza Straussa (1987) pod batutą zaproszonego do przygotowania tej premiery w TW męża, i tą właśnie rolą pożegnała scenę (1990). Jej bogaty i ciepły w barwie sopran należał z pewnością do najpiękniejszych głosów, jakie rozbrzmiewały w Teatrze Wielkim. Potwierdzają to rejestracje live przedstawień z jej udziałem” – podaje teatr. 

Po odejściu z teatru podjęła pracę pedagoga w średniej szkole muzycznej w Warszawie.

Źródło:

PAP

Sprawdź także