EN
17.11.2006 Wersja do druku

Warszawa. "Woyzeck" Kleczewskiej na "Spotkaniach"

Polskich barw na tegorocznych międzynarodowych spotkaniach teatralnych broni m.in. Maja Kleczewska z "Woyzeckiem" z Teatru im. Wojciecha Bogusławskiego w Kaliszu.

Najsłynniejszy, choć niedokończony dramat Georga Buchnera - wydany drukiem w 1879 roku, 42 lata po śmierci pisarza - jest zapisem prawdziwej historii morderstwa popełnionego w Lipsku przez ubogiego żołnierza. Autor ukazał prostego człowieka, nieustannie poniżanego i krzywdzonego. Miłość do Marii była jedynym sensem jego życia, autentyczną wartością w niegodziwym świecie. Zdrada dziewczyny sprawiła, że Woyzeck doznał szoku. Zbrodnia stała się dlań jedynym sposobem przywrócenia pozorów wewnętrznego ładu, formą "oczyszczenia" ukochanej kobiety ze zła. Sztuka Büchnera łączy w sobie elementy romantyzmu, naturalizmu, nawet ekspresjonizmu. Ukazuje antynomię między naturą a kulturą, zadaje pytania o granice moralności i konsekwencje niesprawiedliwości wpisanej w porządek społeczny. Inscenizacja Mai Kleczewskiej osadzona jest we współczesności, w której dla takich nadwrażliwców jak Woyzeck (Sebastian Pawlak) nie ma miejsca. Teatr Dra

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Nie ma miejsca dla nadwrażliwców

Źródło:

Materiał nadesłany

Rzeczpospolita nr 268 - Warszawski Informator Rzeczpospolitej

Autor:

Janusz R. Kowalczyk

Data:

17.11.2006