Z woli boskiej czy nie, język kaszubski popłynie ze sceny Opery Narodowej za sprawą Danuty Stenki i Damiana Wilmy. W tej historii nic nie jest takie, jakim się wydaje. Pisze Artur Jabłoński w portalu zawszePomorze.
Aktualności
Z woli boskiej czy nie, język kaszubski popłynie ze sceny Opery Narodowej za sprawą Danuty Stenki i Damiana Wilmy. W tej historii nic nie jest takie, jakim się wydaje. Pisze Artur Jabłoński w portalu zawszePomorze.
„Wòla Bòskô” – po kaszubsku w Teatrze Wielkim
www.zawszepomorze.pl
Link do źródła