Warszawski "Janosik", do którego w tej chwili trwają próby, jest jedną z części międzynarodowego projektu. Przedstawienia o harnasiu przygotowali też Czesi i Słowacy. Powstanie z nich wspólny spektakl grany na specjalne okazje.
Na początek uwagę przykuwa scenografia. Wykonana z surowego drewna karuzela, huśtawki, strzelnica i dziwne machiny. Ich przeznaczenie widz odkryje z czasem. Gdy wszystko wprawione zostanie w ruch. - Miałem problem z Janosikiem - nie ukrywa reżyser Łukasz Kos. - Był dla mnie przede wszystkim zapamiętanym z dzieciństwa bohaterem filmowym. Idolem wyobraźni masowej, który bardziej niż z folklorem kojarzy się ze współczesnym parkiem rozrywki. Takie spojrzenie na tatrzańskiego zbójnika doprowadziło twórców do... Janosikolandu. Formę nadał mu scenograf Adam Walny. - To taki swojski park rozrywki. Nie błyszczy jak Disneyland. Jest kostropaty, ale nasz - komentuje reżyser. Wprawiony w ruch Janosikoland rozkręca, w sensie przenośnym i dosłownym, akcję.Wprowadza też tytułowego bohatera. Janosik jest w przedstawieniu postacią kluczową, ale nie główną. Jego tropem podąża Łowca. Próbuje zrozumieć fenomen harnasia. W jego losach najmocniej int