18.07.2008 Wersja do druku

Warszawa. Trwa Festiwal Mozartowski

Kiedy w 1782 r. Mozart przedstawił w Wiedniu nową operę "Uprowadzenie z seraju", nic nie wskazywało, że przetrwa ona na scenie. "Cały pierwszy akt został wygwizdany" - relacjonował w liście do swego ojca kompozytor. A cesarz Józef II miał się wyrazić po przedstawieniu: "To nie było nic nadzwyczajnego". A jednak wiedeńczycy pomylili się w ocenie muzyki Mozarta. Nie pierwszy i nie ostatni raz zresztą. Dziś "Uprowadzenie z seraju" uchodzi za jedno z najlepszych dzieł Mozarta. Jest ono świadectwem jego geniuszu, bo kompozytor, dysponując błahym librettem (szlachcic, któremu korsarze porwali ukochaną, odnajduje ją w tureckim haremie i uwalnia, za przyzwoleniem samego paszy), stworzył uroczą komedię. Potrafi ona nas bawić również dzisiaj. Można się o tym przekonać w niedzielę lub poniedziałek, oglądając przedstawienie, które wyreżyserował Ryszard Peryt. Inne festiwalowe propozycje tego tygodnia to także prawdziwe rarytasy. W piątek WOK zaprasz

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Ukochana w seraju

Źródło:

Materiał nadesłany

Życie Warszawy online/17.07

Autor:

Jacek Marczyński

Data:

18.07.2008

Festiwale