15.04.2009 Wersja do druku

Warszawa. Teatr studentów

Tylko jeden - gra Wiewiórkę - jest z Politechniki, reszta aktorów studiuje na Uniwersytecie Medycznym. Próbują co poniedziałek w Teatrze Lalka, w maju w Centrum Zdrowia Dziecka dadzą premierę "Czerwonego Kapturka".

Teatr Lalka, poniedziałek. Niby w poniedziałki teatry nie grają, ale gdy uchylimy ciężkie drzwi Lalki, od wejścia słychać, że na scenie coś się dzieje. Próbowany jest "Czerwony Kapturek", ale aktorzy dość niezwykli jak na tę scenę - studenci Uniwersytetu Medycznego i Politechniki Warszawskiej. Za logistykę odpowiada Marta Palej - gra Mamę (III rok, kierunek lekarski) - musi ustalić terminy i godziny, zawiadomić. - Nie jest to oczywiście łatwe. Niektórzy pracują, mają dodatkowe zajęcia, ale jakoś się udaje - mówi. Ich opiekunem i reżyserem przedstawienia jest aktor Lalki Roman Holc. - Zaczęło się od rozmów między dyrektorem teatru a prorektorem Uniwersytetu, bo nasz spektakl jest swoistą kontynuacją działalności Teatru Akademii Medycznej. Od początku chcieliśmy coś własnego i znanego jednocześnie. Zaczęliśmy pisać, zmieniać, namawiać się, dobierać postacie i obsadę. Ta oczywiście zmieniała się. Ale jak już udało się nam wszys

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Kapturek medyków i inżyniera

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza Stołeczna online

Autor:

Beata Kęczkowska

Data:

15.04.2009

Tematy w toku