Jedni nie wyobrażają sobie tego wieczoru bez szampańskiej zabawy, fajerwerków i tańców do rana, inni kojarzą go z wiedeńskim walcem i melodiami z operetek. Jedno nie wyklucza zresztą drugiego mamy do wyboru koncerty sylwestrowe, po których zdążymy jeszcze na balangi.
Wyjątkiem jest sylwester w Operze Narodowej, który potrwa do godz. 1 w nocy. Po raz pierwszy od lat będzie to prawdziwa gala sylwestrowa, podczas której usłyszymy gwiazdy sceny, wysłuchamy fragmentów najpiękniejszych oper, a całość według utartej tradycji otrzyma oprawę balu u księcia Orlovsky'ego z "Zemsty nietoperza", jak to bywa na światowych scenach. W programie prócz śpiewu i tańca oczywiście toast noworoczny kieliszkiem szampana. Początek o godz. 21.30, bilety: 150-300 zł. W Filharmonii Narodowej bawić się możemy w rytmie walca, ale tylko do godz. 22. Koncert poprowadzi szef Filharmonii maestro Antoni Wit, tego wieczoru popisujący się też talentem gawędziarza, a gwiazdą wieczoru będzie znakomita sopranistka Izabela Kłosińska, która wykona arie z oper ioperetek. Start o godz. 19, bilety: 60-200 zł. Pod znakiem operetki i musicalu upłynie sylwester w Sali Kongresowej. Impreza rozpocznie się o godz. 18.30. Miłośników podkasanej muzy zadowoli