Lekki styl, humor i świetne postaci - słowem - "Skiz" Gabrieli Zapolskiej w Ateneum.
"Sztuka może dobra, może zła, nie wiem! Salonowa zupełnie i nieprzyzwoita, ale psychologia!" - taką recenzję wystawiła sobie sama autorka sztuki Gabriela Zapolska zaraz po jej ukończeniu. Tytułowy skiz to rodzaj gry, którą prowadzą między sobą znudzone konwenansami dwa małżeństwa. Bohaterowie sztuki ii Lulu i Tolo oraz Wituś i Muszka przekonają się jednak, że na partnerach można się zawieść. Przyzwyczajeni do zachowywania pozorów, bawią się konwencją flirtu. "Skiz" Gabrieli Zapolskiej to sztuka ostatnio zapomniana przez naszych reżyserów, choć w latach 50. i 60. należała do jednych z najchętniej wystawianych w polskich teatrach. Ostatni raz publiczności pokazała ją Olga Lipińska w 2001 roku w Teatrze Telewizji. Przypomniana przez reżyserkę młodego pokolenia Marię Spiss może nadal zachwycać lekkością stylu, świetnym poczuciem humoru i typową dla Zapolskiej psychologizacją postaci. Czy moralna o