11.10.2013 Wersja do druku

Warszawa. Red Bull Flying Bach w Wielkim

Muzyka klasyczna i breakdance, wysoka kultura i sztuka ulicy - po wyprzedanej europejskiej trasie Red Bull Flying Bach 2011 niepowtarzalny spektakl podbija sceny na całym świecie.

Christoph Hagel, dyrektor artystyczny projektu Red Bull Flying Bach i dyrygent kilku niekonwencjonalnych produkcji operowych, opowiada o podobieństwach pomiędzy Bachem a breakdancem, współpracy z czterokrotnymi breakdance'owymi mistrzami świata Flying Steps oraz jego oczekiwaniach związanych ze światową trasą. "Flying Bach", 15-16 października, ,Teatr Wielki - Opera Narodowa Zacznijmy od początku: jak narodził się pomysł na połączenie muzyki Bacha z breakdancem? Christoph Hagel*: W 2009 roku miałem okazję zobaczyć taniec Flying Steps. Po tym, jak ich zobaczyłem i poznałem, było dla mnie zupełnie oczywistym, że chcę z nimi pracować. Z drugiej strony Flying Steps także mieli swoją wizję na stworzenie własnej produkcji związanej z klasyczną. Szukali tylko odpowiedniego utworu. Przeanalizowałem więc ich ruchy i uświadomiłem sobie, że najlepiej pasuje do nich "Dobrze temperowany klawesyn" Bacha, ponieważ tańczą w tak dokładny, zdecydowan

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

"Od Florencji aż po Tokio: przemawia to do każdego!". Hagel o Red Bull Flying Bach

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza online/10.10

Autor:

mwi

Data:

11.10.2013

Tematy w toku