21.11.2018 Wersja do druku

Warszawa. Premiera spektaklu "Kilka dziewczyn" w Narodowym

- "Kilka dziewczyn" opowiada o skomplikowanych relacjach międzyludzkich. Interesowały mnie różnice w postrzeganiu świata przez kobiety i mężczyzn - powiedziała PAP reżyserka spektaklu Bożena Suchocka. Premiera przedstawienia wg sztuki Neila LaBute'a - w sobotę w Teatrze Narodowym w Warszawie.

W sztuce amerykańskiego dramatopisarza pisarz spotyka się kolejno z czterema byłymi partnerkami, które w przeszłości skrzywdził. Chce uporządkować swoje życie, naprawić relacje z kobietami, a przy okazji odnaleźć inspirację do napisania książki. - Ten spektakl opowiada o skomplikowanych relacjach międzyludzkich. Interesowały mnie różnice w postrzeganiu świata przez kobiety i mężczyzn. Te punkty widzenia zderzają się. Żadna ze stron nie jest pewna, czy ta druga ma rację. Jest spotkanie, dyskusja, rozgrzebywanie starych, zabliźnionych ran tylko po to, żeby powiedzieć prawdę na swój temat - powiedziała Suchocka PAP. Reżyserka podkreśliła, że zawsze interesowała ją złożoność relacji międzyludzkich. - W tym spektaklu rzeczywiście jest to bardzo rozbudowane. To przede wszystkim stanowiło dla mnie punkt wyjścia. Jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że jeżeli ktoś jest zły, to musi na koniec ponieść karę, a jeśli jest dobry to musi otrz

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał własny

PAP

Autor:

Daria Porycka

Data:

21.11.2018