07.06.2021, 15:30 Wersja do druku

Warszawa. Premiera "Coś tu nie gra" w Och-Teatrze - w czwartek

- Zainteresowała mnie ta farsa polityczna, bo okazało się, że w Kanadzie miała miejsce podobna walka polityczna między lewicą i prawicą jak u nas - powiedziała PAP Krystyna Janda, reżyser spektaklu "Coś tu nie gra". Premiera 10 czerwca w warszawskim Och-Teatrze.

fot. mat. teatru

- Ten tekst jest niezwykle aktualny. Odnajdujemy w nim nasze problemy i spostrzeżenia - oceniła sztukę Marcii Kash i Douglasa E. Hughesa.

Zwróciła uwagę, że sztukę cechuje "przednie poczucie humoru". - Na scenie przewija się cała galeria wspaniałych postaci, ciekawych ról, a aktorzy mają co zagrać i w czym się pokazać - wyjaśniła reżyser.

- Kanadyjska para młodych autorów umie się śmiać i z tych postaci, i z ich wyborów. A podstawą dla wszystkich tych żartów i komicznych qui pro quo jest zetknięcie świata sztuki ze światem polityki; ich osobność - podkreśliła.

- Do swojej rodzinnej miejscowości przyjeżdża lewicowy kandydat na prezydenta, który ma wygłosić ostatnie przemówienie przed wyborcze, a z kolei rządząca dotąd prawicowa pani premier postanawia to zbojkotować i nie dopuścić do tego wystąpienia - mówiła. - Puszczają plotkę, że podłożona została bomba w mieście - wyjaśniła Janda.

Twórczyni przedstawienia zaznaczyła, że akcja spektaklu "rozgrywa się w lokalnym domu kultury, gdzie równocześnie amatorska grupa teatralna przygotowuje premierę przedstawienia". - Okazuje się, że ten ewentualnie przyszły prezydent ma przemawiać w tym domu kultury, a nie tam, gdzie pierwotnie planowano. Dodatkowo aktor grający główna rolę jest bratem bliźniakiem tego polityka - wyjaśniła reżyser.

Janda oceniła, że "jest to tak atrakcyjny i nowy tekst", że postanowiła "rzucić wszystkie siły na scenę". - Myślę, że ludzie się odnajdą w tej komedii. Będą się śmiać - z samych siebie też - dodała.

"Co się wydarzy, gdy świat polityki spotka się ze światem farsy? Czy polityk Raymond Bream zdoła wejść na podium i wygłosić swoje przemówienie?" - czytamy na stronie Och-Teatru.

Reżyseria - Krystyna Janda. Przekład - Elżbieta Woźniak. Scenografię i kostiumy zaprojektowała Weronika Karwowska. Za reżyserię światła odpowiada Katarzyna Łuszczyk.

Występują: Mirosław Kropielnicki (Raymond Bream/ Roland Bream), Katarzyna Gniewkowska (Penelope, szefowa grupy aktorskiej i reżyserka), Maria Seweryn (Josée, szefowa sztabu Breama), Julia Wyszyńska (Judy, aktorka o poglądach prawicowych), Maria Dębska (Mimi, aktorka seks-maszyna), Ewa Florczak (Weever, pani premier), Adrian Brząkała (Sharkey, członek sztabu wyborczego Weever), Andrzej Pieczyński (Zingel, naukowiec ze sztabu Breama), Adam Serowaniec (Gill, członek sztabu wyborczego Weever), Maciej Wierzbicki (Whiting, dziennikarz) i Kamil Maćkowiak (Colin, aktor-gej).

Premiera "Coś tu nie gra" - 10 czerwca o godz. 19.30 na Dużej Scenie Och-Teatru. Kolejne przedstawienia - 11 i 13-14 czerwca br.

Źródło:

Wątki tematyczne