W tym tygodniu szef MSZ ma podpisać nominacje dla dyrektorów pięciu Instytutów Polskich. To już czwarta próba obsadzenia wakujących stanowisk w placówkach promujących polską kulturę za granicą. Czy tym razem się powiedzie?
Chodzi o instytuty w Londynie, Nowym Jorku, Lipsku, Dusseldorfie i Tel Awiwie, gdzie dawno skończyła się czteroletnia kadencja dyrektorów. MSZ kilka razy próbował obsadzić wakujące stanowiska, ale na przeszkodzie stały przepisy. Ustawa o służbie zagranicznej z 2001 r. nakłada na szefów Instytutów Polskich obowiązek posiadania stopnia dyplomatycznego. A ten mogą uzyskać jedynie urzędnicy MSZ, dyplomaci albo absolwenci Krajowej Szkoły Administracji Publicznej, którzy zdali egzamin konsularny i odbyli aplikację. W praktyce zablokowało to drogę dla menedżerów kultury. MSZ zorganizowało w ostatnich latach trzy konkursy (Kijów, Dusseldorf i Wiedeń), ale żaden nie został rozstrzygnięty. - Do finału docierały osoby spełniające kryteria ustawy, ale bez kwalifikacji w dziedzinie kultury - tłumaczy Agnieszka Wielowieyska z departamentu promocji. MSZ dwa razy chciało zmienić przepisy (dokładnie -rozporządzenia premiera z 2002 r.), które precyzują pr