19.12.2018 Wersja do druku

Warszawa. Mirosław Pawłowski ws. konkursu na dyrektora Instytutu Teatralnego

Jako uczestnik konkursu na dyrektora Instytutu Teatralnego, który wycofał swoją kandydaturę nie komentowałem do tej pory decyzji komisji konkursowej, ani wypowiedzi na temat w/w konkursu. Lecz zmuszony jestem przerwać milczenie.

W dniu 17 grudnia br. przeczytałem tekst "Inne tańce na Jazdowie" Cóż takiego wzburzyło moją skromną osobę? - jedno słowo "frustrat" użyte i odmienione 17 razy. Nie znam autora tekstu pana Dariusza Kosińskiego i nigdy go nie spotkałem. Dlatego nie mogę pozwolić, aby człowiek, który mnie nie zna i nie czytał mojej koncepcji funkcjonowania Instytutu nazywał mnie sfrustrowanym kandydatem. Pan Dariusz Kosiński na końcu swojego wywodu posłużył się tytułem wiersza "O Kapitanie! Mój Kapitanie!" Walta Whitmana. Pozwolę sobie po tym wstępie, w przeciwieństwie do pana Dariusza Kosińskiego, nie zakończyć tekstu cytatem, lecz go rozpocząć. "Życie jest śmiechu warte, więc się śmieję - odpowiedział Petroniusz - tu jednak śmiech brzmi inaczej". Historia kołem się toczy. Ludzie różnych profesji i stanów zawsze będą wiązali swoje życie i swój los z politycznymi koteriami. Niektórzy z nich próbują udowodnić, że możliwe jest pogodzenie etyki st

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał własny

Materiał nadesłany

Data:

19.12.2018

Tematy w toku