15.01.2020 Wersja do druku

Warszawa. List Witolda Sadowego do Krzysztofa Szustera

Krzysiu, pół wieku się znamy i przyjaźnimy. Wiesz, że kocham ludzi i oni mi to odwzajemniają - pisze Witold Sadowy w otwartym liście do Krzysztofa Szustera, w podziękowaniu za przygotowanie gali jubileuszowej z okazji 100. urodzin aktora.

Drogi i Kochany Krzysiu, dziękuję Ci z całego serca za trud i nieprawdopodobną pracę włożoną w przygotowanie moich setnych urodzin. Choć byłeś w tym dniu chory, robiłeś wszystko, aby mój Jubileusz wypadł imponująco i pięknie. I tak właśnie było. Mówią o nim wszyscy i chwalą Cię, a o tym, że mają rację, przekonałem się w niedzielę 12 stycznia, słuchając uważnie, bez stresu, nagrania w "Radiu dla Ciebie". Byłem zaskoczony, że połowy tej uroczystości nie zapamiętałem i że nie podziękowałem Ci ze sceny za to, co zrobiłeś dla mnie. Stokrotnie Cię przepraszam i czynię to dzisiaj publicznie. Nie zarejestrowałem także w mojej pamięci takich wydarzeń, jak przemówienia Anny Sroki-Hryń i Grzegorza Małeckiego, a także listu Jana Englerta. Krzysiu, pół wieku się znamy i przyjaźnimy. Wiesz, że kocham ludzi i oni mi to odwzajemniają. Jeśli coś w życiu robię, to tylko z potrzeby serca, a nie dla rozgłosu. Dziękuję Ci Kochany K

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał własny

Materiał nadesłany

Data:

15.01.2020