30.06.2010 Wersja do druku

Warszawa. List Mariana Kociniaka w obronie dyrektora Teatru Na Woli

Drodzy Państwo Złożony chorobą nie byłem w stanie przybyć na dzisiejszą konferencję w Teatrze Na Woli, ale zdecydowałem skierować do Państwa swoje słowa tą drogą. W Teatrze Na Woli za dyrekcji Macieja Kowalewskiego znalazłem swój drugi dom, zwłaszcza, kiedy po pięćdziesięciu latach pracy w Teatrze Ateneum zostałem z niego zwolniony. Tutaj gram w trzech tytułach, na tej scenie, nie w Ateneum, obchodziłem Jubileusz 50-lecia pracy artystycznej. Teatr Na Woli jest inicjatorem i współwydawcą książki "Spełniony", wywiadu-rzeki ze mną. Z wielu powodów jest to miejsce, w którym lubię i chcę bywać. Maciej Kowalewski widząc, że lubię zapalić papierosa przed sekretariatem kupił mi fotel i wygrawerował na nim tabliczkę ze słowami: "Fotel Mariana Kociniaka". Mam więc tu swoje stałe miejsce. A Teatr Na Woli to mój teatr, którego chcę bronić, w którym mam swoich widzów. Nie rozumiem decyzji Pani Prezydent i Biura Kultury o nieprzedłużeniu

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał własny

Materiał nadesłany

Data:

30.06.2010

Wątki tematyczne