Janda została nową Warszawską Syrenką "Machiny". Głosowali na nią czytelnicy magazynu Machina i internauci.
Krystyna Janda Syrenką Warszawską Machiny Boże kochany, po co mi być syrenką? - pyta retorycznie w wywiadzie dla "Machiny" Krystyna Janda. Przyznaje jednak, że - jak na syrenkę przystało - zawsze była "trochę z mgły i galarety". Janda została nową Warszawską Syrenką "Machiny". Głosowali na nią czytelnicy magazynu i internauci. Machinowa Syrenka przyznaje w wywiadzie, że Warszawa to straszne miasto, ale jednocześnie miasto fascynujące. Miasto, które ma energię. Nie zawsze przyjazną, ale odczuwalną. I za to lubi stolicę. Chociaż ze zdumieniem przyjęła werdykt czytelników "Machiny", którzy jej właśnie przyznali tytuł Syrenki. "Po raz kolejny plebiscyt na Warszawską Syrenkę Machiny wygrywa kobieta-instytucja" - komentuje wyniki plebiscytu Piotr Metz, redaktor naczelny "Machiny". Jego zdaniem, to pokazuje, że Syrenka jest dla warszawiaków ważnym symbolem. Dodaje, że tegoroczna Syrenka nie jest co prawda warszawianką z urodze