Jestem niecodziennym przypadkiem pisarza, który "wyskoczył" na 13 lat do polityki, żeby być prezydentem - powiedział Václav Havel [na zdjęciu] wczoraj przed premierą w Teatrze Ateneum jego sztuki "Odejścia" - pierwszego dramatu napisanego po odejściu z polityki.
Sztuka opowiada o losach kanclerza pewnego postkomunistycznego państwa, który stracił swój urząd i musi przewartościować swoje życie. Autor "Odejść" opowiadał na spotkaniu z warszawskiej siedzibie wydawnictwa Agora, że pomysł tego dramatu zrodził się w latach 80. Z jednej strony inspiracją dla niej były losy czeskich reformatorów komunizmu. Po tym, jak ich działania zakończyły się niepowodzeniem, utracili oni pozycję i musieli nagle całkowicie zmienić swoje życie. Z drugiej strony, fabuła miała nawiązywać do losów szekspirowskiego "Króla Leara", który oszalał po utracie pozycji i poddanych-pochlebców. Havel powiedział, że inspirowały go m.in. eseje, które o "Królu Learze" pisał polski literaturoznawca Jan Kott. - Kiedy wydarzyła się nasza rewolucja, a ja sam znalazłem się w polityce, odrzuciłem ten rękopis. Byłem pewien, że go gdzieś wyrzuciłem. Myślałem, że w nowej sytuacji ten temat już nie może mnie interesować. Kiedy