Legendarny amerykański reżyser Robert Wilson przygotował z zespołem Teatru Wielkiego "Fausta", operę romantyczną Charles'a Gounoda. Premiera w niedzielę 26 października.
Amerykańska gwiazda reżyserii znana u nas z takich przedstawień jak "Kobieta z morza" wg Susan Sontag w Teatrze Dramatycznym i gospelowego "Kuszenia św. Antoniego" pokazanego na Festiwalu Festiwali Teatralnych Spotkania w Warszawie w 2006. O "Fauście" Wilsona w Operze Narodowej mówi się od roku. Premiera miała odbyć się pod koniec lutego, ale wtedy Wilson nie zdążył. Zamiast "Fausta" pokazał widowisko muzyczne pt. "Rumi" oparte na poezji sufickiej Dżalaluddina Rumiego, XIII-wiecznego poety i mistyka. Tym razem inscenizacja opery Gounoda, najsłynniejsza chyba transpozycja mitu o Fauście, Mefistofelesie i Małgorzacie, jest już gotowa i będzie pierwszą w tym sezonie artystycznym premierą w Operze Narodowej. - Faust i Mefistofeles nie są dla mnie dwiema różnymi postaciami, lecz jedną i tą samą. Nie mogą istnieć bez siebie. Dopiero razem stanowią prawdę o naszej dwoistej naturze - mówi Robert Wilson. Nie chce jednak za wiele zdradzić na temat swoje