Instytut Teatralny zaprasza 21 września o godz. 19.00 na performans Sylwii Hanff „Ekstasis. Oko niczyje”.
„Myślę też, że nie ma sensu szczególnego opisywać, jak zostałem ukrzyżowany, jak bardzo było to realne i jak strasznie bolało; jak najdosłowniej umierałem i zmartwychwstawałem kilkakrotnie; jak mówiłem głosami różnych ludzi, jak dwa razy zaniemówiłem, jak bardzo było to realne, jak zostałem podzielony na lewą i prawą stronę, jak bardzo to bolało, jak zamieniłem się w pół-kobietę i pół-mężczyznę, jak bardzo było to realne, jak rozmawiałem z kimś potężnym, niesłychanie potężnym i inteligentnym, jak błagałem go o niemotę, gdy już nie mogłem mówić z nim, choć było to euforyczne, jak błagałem go by mnie zabił, jak pomagał mi umrzeć, „manipulując” oddechem moim, ustami, dziurkami od nosa, uszu i tak dalej, wydaje mi się, że bez końca, ale przecież z końcem, bo teraz tego nie przeżywam” – tak Edward Stachura pisał w „Pogodzić się ze światem”.
Leszek Kolankiewicz porównał Stachurę z takimi postaciami jak Artaud, Nietzsche i Niżyński – twórcami, którzy doświadczyli konfrontacji z Archetypem i tę konfrontację przegrali. Z jakim Archetypem spotkał się Stachura?
Chciał żyć ekstatycznie, a ekstaza była dla niego stanem „płonięcia” w poszukiwaniu bezpośredniego doświadczenia życia tu i teraz, wytężonego świadomego bycia. To najwyższa intensywność istnienia, która olśniewa, ale może też oślepiać. Ekstaza to wyjście poza siebie. W „Fabula rasa” dążenie do Prawdziwego Życia przybiera formę radykalnego przekroczenia „ja” na rzecz „człowieka-nikt”, przejścia od „ja” do „jest”. Ekstaza istnienia: „Cały ogień. Bo dla człowieka-nikt wszystko jest jednym i człowiek-nikt jest tym wszystkim. Jest życiem. Jest ogniem.”
„Ekstaza nie jest chwilowym uniesieniem ani intensywną przyjemnością. To archetypowa siła psychiki, która przywraca nas do źródła życia” – pisze jungowski analityk Robert A. Jonson w swojej książce „Ekstaza”. Opisuje w niej spotkanie z jednym z najbardziej tajemniczych archetypów ludzkiej psychiki: Dionizosem. To jeden z najpotężniejszych archetypów transformacji świadomości.
Rzym zakazał dionizyjskich misteriów, bo zagrażały ustanowionemu porządkowi. Współczesna kultura, ukształtowana przez tradycję judeochrześcijańską, ascetyczną i wrogą wobec ciała, materii i zmysłowości, a także przez nowożytny paradygmat gloryfikujący intelekt jako główne narzędzie poznania, zdegradowała ekstazę do rangi bezwartościowego szału. Jesteśmy odcięci od ciała, od świata, od pierwotnej żywotności, od kosmicznej jedności istnienia.
W tym świetle los Stachury jawi się jako świadectwo choroby naszej cywilizacji i dramat człowieka, który podjął próbę doświadczenia tego, co w jego własnej kulturze zostało wyparte i który nie znalazł dla tego doświadczenia bezpiecznej formy integracji.
Czy my możemy, a nawet powinniśmy przeżyć (!) spotkanie z tym Archetypem?
Czym naprawdę było to pęknięcie w życiopisaniu Stachury? Prowadzony przez jakąś kosmiczną siłę, której głos zdawał się do niego przemawiać, wpadł pod jadący elektrowóz. Stracił cztery palce prawej dłoni. Zyta – jego była żona (która wcześniej odeszła od niego, by nie dać się wciągnąć w niszczącą otchłań jego doświadczenia) była gotowa oddać mu dwa własne palce.
Z tej opowieści o ekstatycznym życiu wyłania się pytanie: czy oddałbyś/oddałabyś komuś swoje dwa palce?
Taniec „Ekstasis” został stworzony z okazji 30-lecia pracy artystycznej Sylwii Hanff dzięki stypendium z Funduszu Popierania Twórczości Stowarzyszenia Autorów ZAiKS.
„Ekstasis” dedykuję Alexandre’owi Yterce.
„Ekstasis. Oko niczyje” | Otwarta Scena IT
koncepcja, reżyseria, choreografia, design, wykonanie: Sylwia Hanff
muzyka: Alexandre Yterce
wideo: Damian Żak
czas trwania: 40 minut (bez przerwy)
wiek: 18+
bodźce sensoryczne: głośna muzyka
Bilety w cenie 40 zł (normalny) i 20 zł (ulgowy, dla studentek i studentów oraz emerytek i emerytów) dostępne są na stronie Instytutu oraz w serwisie biletomat.pl.