"(A)pollonia" w reż. Krzysztofa Warlikowskiego w Nowym Teatrze w Warszawie. Pisze Marzena Rutkowska w Tygodniku Ciechanowskim.
Nowy Teatr, którym kieruje Krzysztof Warlikowski, tak naprawdę nie ma swojej stałej siedziby. Znakomite przedstawienia grane są więcej za granicą aniżeli w Polsce. Ostatni spektakl " (A)pollonia" miał swoją premierę w warszawskim Koneserze. Po kilku spektaklach przy Ząbkowskiej zaczął się artystyczny exodus. Spektakl zawędrowali do Ursusa. Oj, ciężko tam trafić. Na poszukiwania trzeba zarezerwować parę godzin. Dobrze, że teatr dla niezmotoryzowanych widzów proponuje dojazd wynajętym autokarem. Ale autokar nie z gumy i wszystkich nie zabierze. Widzowie szukają i spóźniają się. Nie wspomnę już o powrocie ze spektaklu przed północą. Teatralna publiczność denerwuje się, narzeka, ale tłumnie zapełnia ogromną salę (to chyba jakieś studio nagrań). Podobnie jak w Koneserze, sceniczna przestrzeń w Ursusie podzielona została przeszklonymi plastykiem boksami - pudełkami w kształcie prostokątnych brył geometrycznych. Jeden z boksów imituje mieszkan