08.02.2012 Wersja do druku

Wampiry wychodzą na słońce

"Szwoleżerowie" w reż. Jana Klaty w Teatrze Polskim w Bydgoszczy. Pisze Jacek Sieradzki w Odrze.

"Szwoleżerów" w bydgoskim Polskim, wystawionych latem ubiegłego roku, przyjęto niechętnie. Krytykowano i tekst Artura Pałygi, i sam spektakl Jana Klaty. Rzecz miała być o zbiorowym zaczadzeniu żużlowym sportem, o specyficznie zredukowanym świecie motorowych wyścigów, z ich rytuałami, folklorem, subkulturą i mitologią. Zabrakło jednak nośnej opowieści, ludzi, dramatu. Wieczór zdominowały gadżety: pufiaste kombinezony i hełmy niczym nowe zbroje, ryk rockowej muzyki porównywalny z rozgrzewką silników w parku maszynowym. Scenę wypełnili młodzi mężczyźni, istniejący niemal wyłącznie w zespoleniu ze stalowymi rumakami, poza torem infantylni, bezradni, ogłupiali. Były ich fanki, rozpiszczane prowincjonalne siusiumajtki. A w tle jeszcze połamańcy, co spadłszy z siodełka, dostali metafizycznych iluminacji. Lekkie panopticum. Na dodatek tytuł spektaklu podprowadzał pod niejasne uogólnienia: że co, że niby tylko na taką kawalerię na dwóch kółkach

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Wampiry wychodzą na słońce

Źródło:

Materiał nadesłany

Odra nr 2

Autor:

Jacek Sieradzki

Data:

08.02.2012

Realizacje repertuarowe