19.09.2015 Wersja do druku

Wakacyjne remanenty czyli o pieniądzach (dużych i jeszcze większych)

Wygląda na to, że Europejska Stolica Kultury 2016 (dawniej Wrocław) skorzystała na lecących na twarz notowaniach rządu Ewy Kopacz. W ramach przyspieszonych przed październikowymi wyborami Mikołajków ministrowie przyjechali do Wrocławia z prezentami. Dzięki temu wiadomo już, że będzie na ESK kasa. Pieniędzy będzie mniej, niż Wrocław liczył (w sumie ESK ma kosztować około 300 milionów), mniej, niż rząd obiecywał jeszcze dwa lata temu, ale w końcu będą. Resztę weźmie się od sponsorów. I to z górką - pisze Mariusz Urbanek w Odrze.

Minister Małgorzata Omilanowska ogłosiła, że Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego wesprze ESK w sumie kwotą 99 milionów złotych, z czego 96 milionów zostanie wypłacone w roku 2016. Resztę trzeba będzie zdobyć od sponsorów, ale to nie powinno być szczególnie trudne. Ewa Michnik, jedna z kuratorek ESK (projekt: opera) pokazała, jak to robić. Opera Wrocławska stała się w sierpniu przedmiotem gorącej dyskusji dotyczącej sponsoringu w kulturze, sposobów zdobywania pieniędzy i... etyki. Okazało się przy okazji, że kultura wcale nie musi być biedna. Wręcz przeciwnie, w Operze dowiedziono, że da się na kulturze zarobić. Nie trzeba antyszambrować u pańskich drzwi, wypłakiwać się w rządowe rękawy, czekać na zmiłowanie i ochłapy, które spadną z pańskiego stołu. W kulturze może być równie tłusto, co na wysokim szczeblu korporacyjnej drabiny. Trzeba tylko dowiedzieć się, jak wsadzić rękę w słoik z konfiturami. Zaczęło się jak zwy

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Wakacyjne remanenty czyli o pieniądzach (dużych i jeszcze większych)

Źródło:

Materiał nadesłany

Odra nr 9 / 09.2015

Autor:

Mariusz Urbanek

Data:

19.09.2015

Tematy w toku