28.12.2012 Wersja do druku

W tył czy do przodu

Cieszy mnie fakt, iż ucichły już wreszcie przebąkiwania, by zlikwidować albo zreorganizować - odbierając mu samodzielność - Wrocławski Teatr Pantomimy. To był dobry rok dla zespołu z ulicy Dębowej - pisze Krzysztof Kucharski w Polsce Gazecie Wrocławskiej.

Nowy Rok puka do nas. Widać go trochę niewyraźnie, jak za szybą. Godziny liczy. On. Ale my też. Po przyjemnościach świątecznego stołu w naturalny sposób patrzymy raczej pogodnie w przyszłość, bo też dlaczego miałoby być inaczej. Ostatnim kulinarnym akcentem z mojego rodzinnego, świątecznego stołu był deser, a dokładnie sałatka owocowa. Smaków w niej mnóstwo: a to kawałek jabłka, obok banana i brzoskwini, tu gruszkowa kosteczka, a tu ćwiartka kiwi, rodzynka pijana rumem i liczne grona oderwane z kiści winogron, ananasa kawałeczek i śliwki, ach! Wszyscy razem, tak różni smakowo, a nikt się z nikim nie kłócił. Żeby tak ludzie potrafili się różnić, szanując swoją odmienność... Dziś nam wmawiają, że możemy wybierać między Polską lemingową i Polską moherową. Pierwsza chce cieszyć się z tego, co nam się udało w minionym roku i co nam się musi udać w przyszłym, a druga powtarza do utraty tchu pięć razy dziennie we wszystkich medi

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

W tył czy do przodu

Źródło:

Materiał nadesłany

Polska Gazeta Wrocławska nr 302

Autor:

Krzysztof Kucharski

Data:

28.12.2012

Wątki tematyczne