EN
23.03.2010 Wersja do druku

W teatrze najpierw nuda, potem prawdziwy show

15. Konfrontacje Sztuki Kobiecej w Słupsku. Pisze Daniel Klusek w Głosie Pomorza.

Spektakl z udziałem Grażyny Wolszczak i Jacka Poniedziałka oraz monodram Hanny Śleszyńskiej zakończyły w sobotę 15. Konfrontacje Sztuki Kobiecej. Mimo jednej wpadki to był bardzo udany przegląd. Sobotnie przedstawienie "Nigdy nie zakocham się" z udziałem popularnych aktorów Grażyny Wolszczak [na zdjęciu] i Jacka Poniedziałka miało być jednym z hitów tegorocznych konfrontacji. Bilety na spektakl sprzedały się błyskawicznie. Jednak ci, którzy nie zdążyli z kupieniem wejściówek, nie powinni się smucić. "Nigdy nie zakocham się" to najgorsze, co widzom konfrontacji przydarzyło się w ciągu ostatnich lat. To głupawa historyjka o policjantce i kasiarzu, który kradnie warty dwa miliony fantów brylant. Najpierw ona zabiera mu skarb i wydaje policji, po kilku latach on odwdzięcza się jej tym samym. Płaskie to, płytkie, przewidywalne, nijakie, po prostu złe. Aktorzy dwoili się i troili, aby uratować scenariusz Cezarego Harasimowicza. Ale nic im z

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

W teatrze najpierw nuda, potem prawdziwy show

Źródło:

Materiał nadesłany

Głos Pomorza nr 68

Autor:

Daniel Klusek

Data:

23.03.2010

Realizacje repertuarowe
Festiwale