23.08.2016 Wersja do druku

W krainie prawa i sprawiedliwości

Polski teatr w czasach politycznie forsowanej ksenofobii - w Theater heute relacja Anji Quickert z festiwalu Kontrapunkt w Szczecinie i festiwalu Malta w Poznaniu.

"Do zadań tego teatru nie należy zajmowanie się aktualną sytuacją polityczną czy społeczną. Nasz teatr ma obowiązki wobec swojego żydowskiego dziedzictwa", wyjaśnia uprzejmie starszy pan w biurze dyrekcji Teatru Żydowskiego w Warszawie. Tymczasem antysemickie graffiti na szarej betonowej ścianie naprzeciwko widać bardzo wyraźnie także z okna dyrektorskiego pokoju. Ta sytuacja wydarzyła się jakieś dwadzieścia lat temu, kiedy autorka tegoż artykułu mieszkała w Warszawie i pisała dla niemieckiej redakcji Polskiego Radia artykuł o Teatrze Żydowskim w Polsce. Wtedy też Henryk Jankowski, będący klerykalnym wsparciem antykomunistycznej opozycji wokół Stoczni Gdańskiej oraz zaufaną osobą Lecha Wałęsy, ikony Solidarności, w jednym ze swoich osławionych kazań (pełnych nienawiści) podkreślał wspólne cechy gwiazdy Dawida i swastyki, a określenie "Żyd" miało szansę stać się narzędziem popularnych praktyk dyskredytowania nielubianych, (neo)liberaln

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Im Land von Recht und Gerechtigkeit

Źródło:

Materiał nadesłany

Theater heute nr 8/9