08.06.1988 Wersja do druku

W dymach i oparach

O czym może być "Me­dea" wystawiona w roku pańskim 1988? Jest sztuką o zazdrości, miłości i zemście - jak zawsze. Ale w interpretacji Zygmunta {#os#871}Hübnera{/#} (reżyser) i Krystyny {#os#305}Jandy{/#} (tytułowa rola) jest także opowieścią o samotnej i ze­stresowanej cudzoziemce, która mu­si walczyć o swoje prawa na obczyźnie. Historia Medei, taka, jaką pamię­tamy z mitów greckich, jest chyba najokrutniejszą z przekazanych nam legend. Matka zabijąca własne dzieci, aby zemścić sie na niewiernym mężu - rzecz straszliwa. Co prawda, przed Eurypidesem, podobno mit o zdobywcy Złotego Runa Jazonie i jego barbarzyńskiej żonie wyglądał inaczej. Niewykluczone, że dzieci Jazona i Medei ukamienowa­ne zostały przez Koryntian w za­mian za zabójstwo króla Kreona i jego córki. Ale do naszych czasów dotarła wersja Medei-dzieciobójczy. Psychiatria zna syndrom opusz­czonej kobiety, która myśli o zabój­stwie dzieci i często jeszcze siebie. Janda jedn

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

W dymach i oparach

Źródło:

Materiał nadesłany

Kultura Nr 23

Autor:

Agnieszka Baranowska

Data:

08.06.1988

Realizacje repertuarowe