18.01.2002 Wersja do druku

W cieniu legendy

Aktor spoczywa w Katowicach, obok matki i ojca. Niewiele osób wie, jak bliskie związki łączyły go ze Śląskiem.

Jego rodzice i brat mieszkali w Katowicach. Tu także wychował się najlepszy przyjaciel - Bogumił Kobiela. Zbigniew Cybulski nigdy nie osiadł w tym mieście na stałe, ale często tutaj przyjeżdżał - coraz sławniejszy, coraz bardziej zmęczony przypisaną mu legendą polskiego Jamesa Deana". Aż został na zawsze. - W biografiach aktora brukuje śląskich wątków uważa filmoznawca Jan F. Lewandowski. - A przecież dla Cybulskich, pochodzących z Kresów Wschodnich, Katowice stały się drugim miastem rodzinnym. Niewiele jednak o tym wiadomo. Może za mało zrobiliśmy dla zachowania pamięci Zbigniewa Cybulskiego? "Gdybym umarł, chciałbym leżeć przy ojcu" powiedział aktor, gdy uczestniczył w pompatycznym po grzebie jednego z warszawskich artystów. Śląsk wydawał mu się inny od przepełnionej blichtrem stolicy. Nie nawiedził ceremonii. Słowa Cybulskiego zapamiętał jego przyjaciel z lat studenckich Alfred Andrys. - Taka była wola Zbyszka i uszanowaliśmy ją

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

W cieniu legendy

Źródło:

Materiał nadesłany

"Dziennik Zachodni" nr 15

Autor:

Grażyna Kużnik

Data:

18.01.2002