29.12.2016 Wersja do druku

W "Świętoszku" jest moc, która się nie zestarzała, a wręcz wyostrzyła

O tym, dlaczego Polska jest odwzorowaniem domu Orgona, który niepotrzebnie zaufał nabożnisiom opowiada Paweł Aigner - reżyser głośnego "Świętoszka" w Teatrze Szkolnym AT w Białymstoku

Paweł Aigner w swojej twórczości często sięga po klasyczne teksty. Spektaklom w jego reżyserii bardzo oryginalnej i współczesnej formy dodaje charakterystyczna scenografia Pavla Hubicki. Ze studentami IV roku Wydziału Sztuki Lalkarskiej zrealizował Pan "Świętoszka" Moliera. Dlaczego akurat teraz sięgnął Pan po ten tekst? Paweł Aigner: "Świętoszek" jest konsekwencją mojego zainteresowania Molierem i tą epoką, a także literaturą francuską. Interesują mnie szczególnie początki farsy francuskiej, ale także francuskie poczucie humoru. Drugi powód jest taki, że ten tekst jest dobrym materiałem dydaktycznym. Postacie w "Świętoszku" są świetnie napisane i rozwijają się w bardzo wyrazisty sposób. No i wreszcie trzecim powodem jest fakt, że sens tego utworu jest bardzo istotny. Właśnie w momentach, kiedy to mamy taki czas w historii naszego kraju jaki mamy, "Świętoszek" nabiera nowego znaczenia. Wydaje mi się, że jest on bardzo współczesny i b

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

W Świętoszku jest moc, która się nie zestarzała, a wręcz wyostrzyła

Źródło:

Materiał nadesłany

Kurier Poranny nr 251

Autor:

Rozmawiała Anna Mikiciuk

Data:

29.12.2016

Realizacje repertuarowe