"Wielkie kazanie księdza Bernarda" w reż. Krzysztofa Jasińskiego w Krakowskim Teatrze STU. Pisze Janusz R. Kowalczyk w Rzeczpospolitej.
Wielka rola Jerzego Treli w monodramie do przewrotnego tekstu Leszka Kołakowskiego "Wielkie kazanie księdza Bernarda", w znakomitym ujęciu scenicznym Krzysztofa Jasińskiego, godnie czci jubileusz 40-lecia Teatru Stu w Krakowie Opowieść wydaje się banalna przez swoją oczywistość. Otóż człowiek z natury jest istotą słabą, ułomną i grzeszną, ale zawsze znajdzie wytłumaczenie, które pozwala mu omijać ścisłe przestrzeganie zaleceń dekalogu. A już kompletnie za nic ma przestrogi kaznodziejów grożących mu za to piekielnymi mękami. Księdzu Bernardowi leży na sercu zbawienie duszy człowieka. Niestety, w krasomówczym zapędzie wikła się czasem w sytuacje nader niezręczne. Aż przysiada z braku tchu po bezlitosnym straszeniubliźnich diabelskimi sztuczkami, by po chwili przejść do podejrzanych usprawiedliwień zła, wywodząc, że w ogólnym porządku doczesnego świata jest ono wręcz konieczne. Bo kimże są ci, co nie popełniają żadnych grzechów?